Z ŻYCIA PASIEKI

Jak wygląda przegląd ula? Co naprawdę sprawdza pszczelarz

Jak wygląda przegląd rodziny pszczelej? Wyjaśniamy, czego szuka pszczelarz na plastrach i dlaczego każdy przegląd powinien mieć konkretny cel.

Źródłopraktyka pasieczna
AutorRedakcja Miodologii
Regionpółnoc woj. śląskiego
Ilustracja do artykułu: Jak wygląda przegląd ula? Co naprawdę sprawdza pszczelarz
🐝

Redakcja Miodologii

Treści tworzone na podstawie praktycznej pracy przy rodzinach pszczelich i doświadczenia pasiecznego. Dowiedz się więcej o Miodologii →

Z praktyki: w pasiece nie pracuje się wyłącznie według kalendarza. Pogoda, pożytki i kondycja poszczególnych rodzin sprawiają, że decyzje trzeba dopasowywać do sytuacji w konkretnym ulu.

Przegląd powinien mieć cel

Dobry przegląd ula nie polega na wyjmowaniu wszystkich ramek tylko po to, żeby „zobaczyć pszczoły”. Zanim otworzymy ul, powinniśmy wiedzieć, czego szukamy: oceny zapasów, siły rodziny, miejsca do czerwienia, nastroju rojowego czy gotowości do miodobrania.

Na co patrzymy na plastrach?

Podczas przeglądu oceniamy przede wszystkim obraz całej rodziny. Znaczenie ma układ czerwiu, ilość pokarmu, zachowanie pszczół i ilość wolnego miejsca.

  • czerw i jego rozmieszczenie,
  • zapasy pierzgi i miodu,
  • miejsce dostępne dla matki,
  • ewentualne mateczniki,
  • ogólną siłę i zachowanie rodziny.

Czy zawsze trzeba znaleźć matkę?

Nie. W wielu sytuacjach obecność świeżych jaj i prawidłowego czerwiu wystarcza, żeby stwierdzić, że matka niedawno była w rodzinie i czerwiła. Szukanie jej za każdym razem niepotrzebnie wydłuża przegląd.

Jak długo powinien trwać przegląd?

Tak krótko, jak pozwala na to cel kontroli. Im sprawniej pracujemy, tym mniej zaburzamy temperaturę i organizację rodziny.

Powiązane tematy